| |
„MAT+MA – zobacz, jakie to proste”
W połowie lutego w mediach elektronicznych rozpoczęła się kampania informacyjno-edukacyjna, związana z przywróconym po latach przerwy obowiązkowym egzaminem maturalnym z matematyki, która potrwa do końca kwietnia. Zorganizowała ją Centralna Komisja Egzaminacyjna we współpracy z wyłonioną w drodze konkursu agencją DDB Warszawa Sp. z o.o.
Kampania składa się z części wizerunkowej oraz edukacyjnej. Jej celem doraźnym jest zmniejszenie poziomu obaw przed obowiązkową maturą z matematyki wśród abiturientów i nauczycieli, natomiast w dłuższej perspektywie - zmiana postrzegania przez społeczeństwo matematyki i docenienie jej szczególnej roli w procesie nauczania.
W ramach kampanii edukacyjnej, codziennie w TV 4 o godz. 18.55 emitowane są kolejne z 75 odcinków cyklu pt. „MAT+MA – zobacz, jakie to proste”. Każdy odcinek to 3,5-minutowy film, w prosty i przejrzysty sposób omawiający jedno zagadnienie matematyczne. Po emisji telewizyjnej filmy edukacyjne dostępne są w portalu interklasa.pl.
W ramach kampanii „wizerunkowej” zrealizowanych zostanie sześć 30-sekundowych spotów telewizyjnych i radiowych. Ich celem jest zmiana postaw społecznych wobec matematyki, a w szczególności: budowanie poczucia przydatności kompetencji matematycznych w życiu codziennym, przełamanie stereotypów i negatywnych opinii na temat matematyki oraz zachęcenie do intelektualnej przygody, jaką w rzeczywistości jest zgłębianie sekretów „królowej nauk”.
W spotach wizerunkowych przedstawione zostaną różne rodzaje ludzkiej aktywności - m.in. żeglarstwo, twórczość artystyczna, architektura - w których znajomość matematyki, mimo że społecznie nieuświadamiana, okazuje się nieodzowna. Swoimi matematycznymi doświadczeniami podzielą się w nich m.in.: Marta Sziłajtis-Obiegło – najmłodsza Polka, która samotnie opłynęła świat, znany fotograf Wojtek Wieteska, architekt Krystyna Fiszer, a także dyrygent Łukasz Borowicz, laureat Paszportu Polityki.
Trwająca obecnie kampania informacyjno-edukacyjna dot. matematyki, realizowana jest w ramach współfinansowanego przez Europejski Fundusz Społeczny projektu "Pilotaż nowych egzaminów maturalnych". Jej koszt wynosi 18.870.072 zł. Z tego 10.056.219 zł przeznaczono na zakup czasu antenowego, zaś pozostała kwota to koszty przygotowania i produkcji materiałów programowych.
O koncepcie kampanii „Matematyka na maturze”
Naszym zadaniem jest realizacja informacyjno-edukacyjnej kampanii poświęconej maturze z matematyki. Główny przekaz tej kampanii to: matematyki można się nauczyć i może być to przyjemne, matematyka jest przydatna w bardzo wielu dziedzinach życia.Kampania składa się z części edukacyjnej i wizerunkowej. W części edukacyjnej przedstawiamy przykłady zadań i formuł matematycznych w nietypowej, atrakcyjnej formie. Filmy edukacyjne, pokazujące konkretne zagadnienia matematyczne, mają być realną pomocą dla uczniów w przygotowaniu się do matury z matematyki, mają także przekonać, że matematyki nie trzeba się bać.Powstanie 75 filmów edukacyjnych o długości 3,5 minuty każdy. Edukacyjny charakter filmów wpłynął na ich prostą formę: tłumaczenie zagadnień matematycznych odbywa się w abstrakcyjnej, białej przestrzeni. Wszystkie matematyczne zapisy i grafiki wygenerowane są za pomocą komputera. Prowadzący cały czas zwraca się do odbiorcy i omawia zagadnienia matematyczne w sposób prosty i przejrzysty. Filmy wizerunkowe z kolei przedstawiają matematykę jako dyscyplinę, która kształtuje myślenie, wyobraźnię, kreatywność, systematyczność i wytrwałość. Prezentują kompetencje matematyczne jako umiejętności niezbędne w wykonywaniu różnych profesji, czynności zawodowych i życiowych. Także tych, które pozornie z matematyką nie mają nic wspólnego. Za ich pomocą chcemy uświadomić młodym ludziom, że kompetencje matematyczne są przydatne tak w życiu codziennym, jak i zawodowym. Chcemy zachęcić odbiorców do intelektualnej przygody, jaką jest zgłębianie sekretów królowej nauk. W filmach wizerunkowych przedstawione zostaną różne rodzaje aktywności, m.in. żeglarstwo, twórczość artystyczna, architektura, w których znajomość matematyki okazuje się nieodzowna. Swoimi matematycznymi doświadczeniami podzielą się m.in. Marta Sziłajtis-Obiegło – najmłodsza Polka, która samotnie opłynęła świat, znany fotograf Wojtek Wieteska, architekt Krystyna Fiszer, a także dyrygent Łukasz Borowicz, laureat Paszportu Polityki. Spoty edukacyjne są emitowane codziennie w TV4 o godz. 18.55. O wyborze tej stacji zadecydowały następujące czynniki: 1. Dopasowanie TV4 do grupy docelowej (tzw. affinity index) jest prawie dwukrotnie lepsze niż średnie dopasowanie wszystkich stacji telewizyjnych razem wziętych. 2. TV4 ma zdecydowanie najwyższy zasięg tygodniowy spośród wszystkich stacji niszowych. Tzn. kanał ten jest oglądany przynajmniej raz w tygodniu przez 38,93% osób w wieku 16-19 lat (źródło: AGB Nielsen, październik – listopad 2009). 3. Ze względów technicznych TV4 może być odbierana przez stosunkowo dużą liczbę osób. Nadajniki telewizyjne emitujące ten kanał docierają do 73,2% gospodarstw domowych w Polsce (źródło: AGB Nielsen). 4. Ograniczony budżet uniemożliwił emisję 3,5-minutowych materiałów edukacyjnych w głównych stacjach (TVP1, TVP2, Polsat, TVN). Przeprowadzenie tej akcji w telewizji publicznej wymagałoby budżetu wyższego około 26 razy.Filmy edukacyjne emitowane są w czasie najwyższej oglądalności (tzw. prime time). Przeciętna oglądalność jednego odcinka wyniosła 283 600 osób (dane za AGB Nielsen – od 15 do 22 lutego 2010). Po emisji telewizyjnej wszystkie filmy edukacyjne dostępne są na portalu interklasa.pl. Kampania wizerunkowa emitowana jest w głównych stacjach ogólnopolskich (TVP1, TVP2, Polsat, TVN) oraz w stacjach niszowych i tematycznych należących do Telewizji Polskiej, grupy Polsat, ITI oraz Media 5, a także w niszowych stacjach oferowanych przez brokera At Media.Reklamy radiowe można usłyszeć w trzech ogólnopolskich stacjach radiowych: RMF FM, Zet oraz w publicznej Trójce. Mamy nadzieję, że nasza kampania przysporzy matematyce wielu nowych sympatyków.Agencja reklamowa DDB
SPOTY WIZERUNKOWE    BONUSY:
SPOT WIZERUNKOWY W WERSJI REŻYSERSKIEJ ORAZ LEKCJA MARTY 
O matematyce, muzyce i magiiRozmowa z dyrygentem Łukaszem Borowiczem - Co Pan sądzi o kampanii „Matma – zobacz, jakie to proste”? - Myślę, że najważniejsza jest sama idea przedstawienia użyteczności edukacji, bo często nie dostrzegamy związku między szkołą a życiem. Mało który uczeń ma świadomość, że szkoła to jest etap niezbędny, który będzie się praktycznie wykorzystywać w późniejszym życiu. Na przykład większość Polaków posiadających maturę rozwiązywała przecież trudne zadania na lekcjach matematyki, a „kładzie się” w sytuacji, kiedy trzeba zrozumieć oprocentowanie kredytów w banku. To generalnie bierze się z nieumiejętności przełożenia na język praktyki umiejętności zdobytych w szkole. - Pamięta Pan swoją maturę z matematyki? Wspominał Pan, że dobrowolnie poddał się tej „torturze”…- Pamiętam, że z jednym zadaniem miałem zacięcie. Rozwiązałem je, ale gdzieś na 40 minut przed końcem czasu zorientowałem się, że źle, więc napisałem wszystko jeszcze raz, od początku. I chociaż potem był taki ułamek niepewności, że może jednak ta pierwsza wersja była dobra, to jednak dzięki intuicji, która podpowiedziała mi, że coś jest nie tak, bezbłędnie rozwiązałem wszystkie zadania i byłem zwolniony z egzaminu ustnego z matematyki. Na szczęście… - Dlaczego zdecydował się Pan na zdawanie matematyki? - Dla mnie, mimo że trudny, był to jeden z przyjemniejszych przedmiotów. Ponieważ z matematyką jest tak, że jeśli znamy podstawowe zagadnienia, zawsze jakoś sobie poradzimy, więc do matury przygotowywałem się spokojnie. Zresztą uczniowie średnich szkół muzycznych, a ja taką kończyłem, co pół roku mają egzamin z gry na instrumencie, który dla każdego jest „być albo nie być”. Można więc powiedzieć, że w pewnym sensie maturę zdaje się co pół roku i uczniowie szkół artystycznych, w przeciwieństwie do koleżanek i kolegów ze szkół ogólnokształcących, od wczesnego dzieciństwa oswajają się z egzaminacyjnym stresem. - Egzamin z matematyki nie był chyba Panu potrzebny, żeby się dostać na studia w Akademii Muzycznej…- Rozważałem też studia reżyserii dźwięku, która jest ściśle powiązana z matematyką i trzeba zdać z niej egzamin. W końcu jednak, ponieważ najbardziej pociągało mnie uczestniczenie w kreowaniu muzyki, bycie jak najbliżej samego jej źródła, zdecydowałem się na dyrygenturę. Robienie nagrań to wspaniała sprawa, którą jest tworzenie nowej rzeczywistości, ale dla mnie bardziej interesujące było pozostanie w nurcie wykonawczym, z którego wyrosłem. Grałem na skrzypcach. - Nie żal Panu trochę tego grania?- Bardzo mi żal, bo skrzypce są niesamowitym instrumentem, z którym ma się nieprawdopodobny kontakt. Grając na fortepianie, czujemy instrument poprzez palce, ale ten moment kontaktu ze struną to ułamek sekundy, kiedy młoteczek w nią uderza. Oczywiście każdy wybitny pianista ma swój dźwięk. Nie wiadomo, jak to robi, bo teoretycznie młoteczek uderza tą samą drogą, z podobną prędkością, ale jednemu fortepian gra ładnie, a drugiemu brzydko i tutaj zaczyna się magia. Nawet matematyka nie pomoże… W skrzypcach jest kontakt ze struną non stop, jednej ręki poprzez smyczek i drugiej, która strunę naciska. I jeszcze, trzymając instrument pod brodą, wibracje instrumentu czujemy całym ciałem. To jest w skrzypcach, w instrumentach smyczkowych w ogóle, piękne. Mówi się, że ich dźwięk jest najbardziej zbliżony do ludzkiego głosu, który jest początkiem muzyki i ideałem instrumentu. Wracając do pytania: brakuje mi skrzypiec, ale chciałem realizować swoje marzenia, powiększać repertuar, być w muzyce nie tylko skrzypcowej, ale także na przykład operowej. Blisko tego momentu, kiedy się podejmuje decyzje, wybiera się kształt utworu i ma się wpływ na interpretację. Aczkolwiek dla mnie gdzieś na wyżynach muzyki w ogóle jest muzyka kameralna, taki dialog paru głosów. A ideałem kompozycyjnym, w sensie założenia również matematycznym, jest kwartet - rodzaj łamigłówki, z którą zmagali się kompozytorzy wszystkich epok. Napisać dobry kwartet to taka „matura” kompozytorska… Rozmawiała Elżbieta Sokołowska Matematyka będzie trendy?Dzięki uprzejmości firmy badawczej Millward Brown SMG/KRC, w czerwcu br. do badania typu Omnibus dołączono kilka pytań dotyczących znajomości naszej, zakończonej 30 kwietnia, kampanii informacyjno-edukacyjnej oraz opinii nt. matematyki. Badanie to, polegające na bezpośrednich wywiadach ankieterskich realizowanych w domach respondentów, przeprowadzane było na ogólnopolskiej, reprezentatywnej grupie tysiąca osób w wieku 15-75 lat. Mimo że od zakończenia kampanii minęło półtora miesiąca, niemal co drugi badany w wieku 15-24 lata spontanicznie deklarował znajomość reklam zachęcających do nauki matematyki. W badaniu porównywano opinie na temat matematyki osób, które widziały kampanię z opiniami tych, które kampanii nie widziały. Osoby, które widziały kampanię, zdecydowanie częściej (83 proc. respondentów) zgadzają się z opinią, że „matematyka może pomóc w osiągnięciu sukcesu zawodowego” niż osoby, które kampanii nie widziały (73 proc.). 52 procent osób, które widziały kampanię, wyraża też opinię, że „mają motywację do nauki matematyki”, podczas gdy wśród osób, które nie widziały kampanii zgadza się z nią jedynie 38 proc. Ankieterzy pytali respondentów również o to, czy matematyka może być zrozumiała. Pozytywnie odpowiedziało 79 proc. osób, które widziały kampanię, natomiast osób, które podzielają tę opinię, ale nie widziały kampanii jest o 11 pkt. procentowych mniej – czyli 68 proc. Dopiero przyszłość pokaże, czy długofalowy cel kampanii, jakim była zmiana postrzegania przez społeczeństwo matematyki i docenienie jej szczególnej roli w procesie nauczania, został osiągnięty. Wyżej przedstawione wyniki badań pozwalają jednak sądzić, że działania podjęte przez Centralną Komisję Egzaminacyjną w ramach projektu współfinansowanego przez Unię Europejską w znacznym stopniu już zmieniły wizerunek matematyki w oczach Polaków. Prezentacja wyników kampanii |
|
|